Targi E3 2017 zapamiętałem głównie przez świetne prezentacje Ubisoftu, który z palcem w nosie pokonał niezwykle nudną wtedy konkurencję (np. Mario Rabbids - Mario od Ubisoftu a nie Nintendo było wtedy mega zaskoczeniem).
Jedną z najciekawszych ich gier było Skull & Bones, gra o pirackich potyczkach, która wyrosła z morskich przygód w Assassins' Creed 4 i AC: Freedom Cry. Wydawało się, że dwa lata temu zapowiedziana gra, która na trailerze prezentowała się świetnie (przez co z konkurencyjnego bajkowego Sea of Thieves zaczęto się mocno śmiać), jest już na tyle gotowa, że powinna być wydana w ciągu roku.

Nic bardziej mylnego, Ubisoft nie tylko od dwóch lat opóźnia grę, ale nie planuje też pokazu na targach E3 na początku czerwca. Wygląda więc, że gra ma poważne kłopoty i albo zostanie skasowana, albo zaczęto ją robić zupełnie od nowa. Może być tak, że nie zobaczymy jej już na obecnej generacji, która prawdopodobnie zakończy się w ciągu 1,5 roku, gdyż Ubisoft podał informację, że w obecnym roku podatkowym (do 31 marca 2020) wyda cztery inne gry - ale nie Skull & Bones. Gra nie wyjdzie więc przed 1 kwietnia 2020, a właśnie wtedy zaczyna się okienko roku podatkowego w którym wyjdzie PlayStation 5. Grę o piratach na pewno ubiegnie Tom Clancy's Ghost Recon: Breakpoint, a plotki mówią też o Watchdogs 3, której to gry prezentację mamy zobaczyć na E3. Pozostałe dwa duże tytuły to na razie niewiadome.

Ekipa odpowiedzialna za grę zamieściła nawet wpis w którym przeprasza i tłumaczy opóźnienie "dbaniem o jakość produktu", warto jednak zauważyć, że w materiale nie pokazują gameplayu a jedynie osoby pracujące nad concept artami, co potwierdziłoby wersję o restarcie projektu i tworzeniu go na nowo.

Ostatni 23-minutowy gameplay z E3 2018, jak widać gra była już w bardzo zaawansowanym stanie: