W piątek trailer "Rise of Skywalker", w sobotę "Fallen Order" - fani gwiezdnych wojen nie nudzili się w ten weekend. Po zapowiedzi spinającej całość 9 części sagi Skywalkerów, dostaliśmy soczystą zapowiedź singlowej gry na konsole.

W Star Wars Jedi: Fallen Order (Upadły Zakon w wersji PL), wcielimy się w Cala Kestis, zbiegłego padawana, jednego z ostatnich Jedi którzy przeżyli czystkę po rozkazie 66. Całość toczy się gdzieś między 3 a 4 częścią filmową (czyli trylogią z Jar Jarem i Anakinem, a tą z Lukiem i Leią).
EA obiecuje, że gra nie będzie zepsuta przez tryb online, mikrotransakcje czy lootboxy (czy to wciąż EA?). Trailer niestety za dużo nie mówi, bo nie pokazuje żadnego gameplayu. Rzekomo jest odpalony na silniku gry, ale raczej na high-endowym PC niż na konsolach.

Wiadomo jedynie, że gracz będzie się ukrywał na planecie Bracca (wymyślonej na potrzeby gry) i uciekał przed ścigającym go Imperium. Wiem, że wiele osób liczy na kolejne Force Unleashed - ale o tym czym gra będzie przekonamy się bliżej premiery. Tę ustanowiono na 15 listopada, więc jeszcze w tym roku, także gra na pewno ukaże się przed nową generacją konsol.