Czwarta część Trine jest w przygotowaniu i właśnie pojawił się konkretny gameplay z wersji alpha. Po romansie z chodzeniem w trzech kierunkach twórcy znów wracają do formuły typowej mario-platformówki chodzonej w lewą i prawą stronę ekranu. No i kolejny raz poprawiają grafikę - chociaż ta w serii Trine, mimo że to gra niezależna, nigdy na niskim poziomie nie stała (głównie przez fakt, że to właśnie mario-platformer, więc można upchać dużo grafiki nawet w kiepskim silniku graficznym).

Czwórka jest nico bardziej "mroczna" od poprzedniczek, za sprawą efektów cząsteczkowych kurzu czy mgły. Wygląda to naprawdę fajnie, chociaż obawiam się, że niektórym ta formuła mimo wszystko się już przejadła i do gry warto usiąść już jedynie dla nowych zagadek logicznych (jak na filmie - wejdź na dynię aby zniszczyć nią ciernie), wymagających nie tylko zabawy fizyką i otoczeniem, ale też przełączania się między trzema postaciami czy odblokowania zdolności i powracania do etapów.

Data premiery nowych przygód Amadeusa, Pontiusa i Zoyi nie jest jeszcze znana, ale ma to być ten rok.