Mamy TO, czyli kolejny tytuł z serii Assassin's Creed. Marka, która do tej pory liczyła aż 31 tytułów (włączając spin-offy) doczeka się trzydziestego drugiego i to już niebawem, bo w listopadzie. Producent, prezentując najnowszy trailer CGI ujawnił także parę nowych informacji o grze.

Assasin's Creed Shadows, bo tak brzmi nazwa najnowszego tytułu Ubisoft zabierze nas do XVI-wiecznej Japonii. Tradycyjnie dla serii trafimy do kraju pogrążonego w chaosie i skandalach korupcyjnych, gdzie odnaleźć oraz co najważniejsze — przetrwać będą musieli nasi bohaterowie. No właśnie, bohaterowie, bo wzorem kilku ostatnich części będzie ich dwóch. Asasynka Naoe z prowincji Iga, oraz, co dość dziwne i sprzeczne z realiami historycznymi, czarnoskóry samuraj zwany Yasuke.

Co ważne, z udostępnionej informacji prasowej wynika, iż nie będziemy jedynie wybierać sobie bohatera jak w Valhalli, ale obie postacie będą obecne w grze naraz, a ich losy będą się przeplatać, co może zirytować graczy ceniących sobie bardziej autentyczne realia światów w grach.

Naoe i Yasuke nie mają różnić się jedynie wyglądem, ale przede wszystkim gameplayem, jaki ma być znacząco odmienny. Asasynka ma nam oferować bardziej klasyczne doświadczenie z naciskiem na skrytobójstwo i skradanie się, natomiast mężczyzna będzie biegły w walce mieczem i brutalnej sile, jakiej będzie używał do pokonywania zastępów wrogów.

Naturalnie od razu podniosły się głosy, że Ubisoft będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo na starcie nowy asasyn podejmie walkę z cenionym Ghost of Tsushima od Sony. Ten ostatni zadebiutował w 2020 roku na PlayStation 4 i również przenosił nas do Japonii oraz także pozwalał na szerokie możliwości walki w ukryciu, do czego nawiązuje seria Assassin's Creed. O tym, która z gier finalnie okaże się lepsza, dowiemy się już niebawem.

Assassin's Creed Shadows, ukaże się na całym świecie 15 listopada na PS5, XSX oraz PC. Cena gry wynosi około 299 zł i można już składać na nią zamówienia w preorderze.